co to takiego ?

Czarostwo

 

Tak nazwałam moją filozofię życia oraz ogół działań odnoszących się do sfery ducha , które są bardzo znaczącą częścią mojej egzystencji . Choć generalnie unikam nazywania i konkrentego klasyfikowania w tej dziedzinie , bowiem granice określania są czasem bardzo płynne , postanowiłam ubrać w słowa klika lat przemyśleń oraz doświadczeń na tym polu .

Czarostwo obejmuje , oprócz filozofii , która powstawała i ciągle powstaje na bieżąco , w mojej głowie , również praktykę , która moim zdaniem jest nieodzowna na ścieżce rozwoju . Praktyka ta w dużej mierze odbywa się w mojej głowie , lecz czynnikami sprzyjającymi są energie natury i jej cykle, działania zaczerpnięte z szamanizmu i pogaństwa , obrzędy odnoszące się często do dawnych kultów indian i słowian . Pomocne są rytuały szamańskie i magiczne , lecz również współczesna ezoteryka i jej holistyczne podejście do człowieka i procesów w nim zachodzących . Pomocna jest także psychologia i głęboka analiza ludzkich myśli , przekonań i zachowań , a także obserwacja i czytanie reakcji własnego ciała i chorób których doświadcza . Wychodzę bowiem z założenia , że choroba ciała jest przede wszystkim chorobą duszy , a właściwie umysłu i to bardzo konkretnej jego sfery , w zależności od części ciała i dolegliwości , jaka występuje .

Moja filozofia bowiem zakłada , że życie między innymi jest także ciągłą nauką i odkrywaniem nowego . A w każdym razie może takie być , jeśli ktoś ma niespożytą ciekawość i chęć doświadczania tego świata . A że świat jest niesamowity i piękny , wciąż pozostaje tyle nieodgadnionych jego tajemnic do zgłębienia...

Doświadczanie nowego jest rozwijające i prowadzi nas wciąż dalej wgłąb ducha, owa ciekawość nowości kryjącej się za zakrętem duchowej ścieżki powoduje , że nieustajemy w drodze i dążymy wciąż naprzód . Bo kto nie dąży, ten się cofa i w efekcie choruje i starzeje się jego umysł i ciało wraz z nim.

Moja filozofia życia powstaje poprzez doświadczanie praktyczne wszystkich aspektów życia jakich się da . Żeby doświadczyć , chcę zgłębić dany aspekt umysłowo , emocjonalnie , duchowo i energetycznie . Ażeby zgłębić dany aspekt życia ... no cóż , życie samo podsuwa sytuacje , które nie mogą być czystym przypadkiem . Wtedy mogę zrozumieć czym jest , wtedy też uzyskuję spokój dotyczący tej sfery życia , spokój wynikający ze zrozumienia przeciwdziała niepokojącym emocjom zagłuszającym często prawdziwy obraz rzeczy . Ze spokoju tego wynika też wiedza , która jest po prostu złożeniem elementów doświadczonych w całość i objęciem umysłem większego obszaru niz przedtem . Wtenczas mogę tę wiedzę już przekazać komuś , kto bedzie chciał słuchać .

Jednakże , jak wspomniałam , niczego nie osiągnie się bez praktyki , bez konfrontacji z rzeczywistością . Po to w niej żyjemy , urodziliśmy się na planecie pełnej istot takich jak my , by doświadczać siebie samych w grupie i innych ludzi z grupy , by wchodzić w interakcje , by ścierać poglądy i reagować na wszystko co dzieje się wokół nas . Myśle , że świat został tak pomyślany , by każdy mogł doświadczyć jak największej ilości aspektów życia , z większym naciskiem na kilka wybranych , które przewijają się w ciągu całej egzystencji . To jest najważniejszą nauką i początkiem duchowej drogi , jaką wielu podejmuje. Ułożenie spraw związanych z naszym wnętrzem najczęściej dotyczy ułożenia spraw związanych z naszym zewnętrzem .

Wszystko to łączy się w całość i nic nie dzieje się bez powodu .

Wydaje mi się , że doświadczanie innych światów lub duchowych podróży wszelkiej maści nie jest w pełni możliwe bez doświadczenia rzeczywistości w jakiej żyjemy . Praktyka o jakiej mówie dotyczy działań i narzędzi , dzięki którym możemy rozwiązać wiele wewnętrznych problemów , które blokują nas przed poznaniem całokształtu świata , w którym żyjemy . Bowiem z wewnętrznymi konfliktami i całą gamą negatywnych emocji w środku nie poznamy czym jest wewnętrzne szczęście , które z koleji jest drogą do wolności . Wolności od wewnętrznych barier , zahamowań przed dokonywaniem rzeczy dla nas samych najkorzystniejszych , które prowadzą do całkowitej ekpresji naszego wnętrza . Człowiek szczęśliwy to ten , który żyje w zgodzie z własnym wnętrzem , który układa swoje działania pod wpływem duchowych i uczuciowych potrzeb , a nie narzuconych przez zewnętrzne otoczenie nakazów . Człowiek spełniony to ten , który realizuje swoje prognienia całkowicie i bezkompromisowo i czerpie z życia maksymalnie dużo .

Bowiem najgorszy konflikt wewnętrzny to ten , gdy wnętrze dręczy potrzeba tłumiona przez narzucone przekonanie , a narzucanie zaczyna się od urodzenia. Drogą potem ciężką i niewdzięczną często , chodź to zależy też od spojrzenia , jest wyrzucanie starych przekonań i odkrywanie własnych odczuć . To rodzi świadomość isnienia danego problemu nie tylko w sobie , ale i w innych ludziach, to również daje wiedzę , jak dany problem rozwiązać, dlatego i w tym wypadku nic nie dzieje się z przypadku. Bo być może każdy musi się czegoś w swoim życiu nauczyć , od nas tylko zależy , czy będziemy się uczyć poprzez bolesne doświadczanie rzeczywistości , czy poprzez świadome przejście danego procesu i oczyszczenie z niepotrzebnych śmieci . Z tych względów praktyką nie nazywam pracy nad soba dla samej pracy , co też ostatnio stało się modnym frazesem , ale po prostu aktywnym oczyszczaniem się z tego , co niepotrzbne , żeby w konću zacząć doświadczać tego , co potrzebne , czyli zrozumienia i szczęścia oraz "olśnienia" . Bo człowiek szczęśliwy , spełniony i świadomy to człowiek posiadający moc do dalszej duchowej podróży .

 

 

POWRÓT